Co ma integracja sensoryczna do rozwoju mowy?

Moim dzisiejszym gościem jest Ewelina Pacocha, która jest terapeutą integracji sensorycznej. Porozmawiamy sobie na temat integracji i logopedii. Co one mają z sobą wspólnego? Mają czy nie mają Ewelina? Ale o tym chyba za chwilę, co? Tak jest.

 

Bardzo się cieszę, dziękuję za zaproszenie. Ja też się cieszę, że możemy w końcu za trzecim razem chyba się spotkać jeszcze z taką 45-minutową obsuwą. Ale to nic.

 

Do trzech razy sztuka. Tak. A najwyżej jak nie wyjdzie to za czwartym razem też powiemy, że to jest dopiero trzecie skutkanie i znowu powiem do trzech razy sztuka.

 

Ale musi się udać. No pewnie, że musi się udać. Ewelinko, jesteś terapeutą integracji sensorycznej i co to w ogóle jest tak pokrótce? Kim jest terapeuta integracji sensorycznej i co to w ogóle jest ta integracja sensoryczna? No to może zaczyna od tego drugiego pytania, czym jest integracja sensoryczna? Integracji sensoryczną ma każdy znacz.

 

Każdy człowiek, co nie znaczy, że każdy człowiek ma zaburzenie integracji sensorycznej. I integracja sensoryczna jest to proces, który polega na odbieraniu przez nasz mózg bodźców z otoczenia i z naszego ciała. A tak, żeby szerzej opisać tą integrację sensoryczną, no to jest to odbiór, jest to selekcja, jest to interpretacja tych bodźców i jeszcze integracja z naszymi wcześniejszymi doświadczeniami.

 

A odbieramy te wrażenia sensoryczne, te bodźce przez różne układy gnsumowe. I jakie to są? Mamy tak naprawdę osiem zmysłów, osiem układów gnsurycznych, ale to według teorii integracji gnsurycznej, według takich bardziej nauk biologicznych, a mówię to dlatego, bo ostatnio zaczęłam studiować taka dygresja. Zaczęłam studiować psychologię i na przedmiocie logika wykładowca był bardzo zaskoczony, że ja mówię na pytanie o ilość zmysłów, ja odpowiadam osiem.

 

Bo według niego istnieje pięć, tak? No to pięć takich, o których każdy z nas wie. To jest docyk, to jest bęk, to jest wzrok, to jest mak i to jest słuch. Chyba powiedziałam o wszystkich takich podstawowych, prawda? Ale dużo osób jeszcze nie wie, że mamy zmysł równowagi, czyli ta zmysł równowagi odpowiada układ przysiąkowy.

 

Mamy jeszcze układ proprioceptywny, czyli te czucie głębokie, jak to wiele osób opisuje i mamy też interocepcje, czyli takie czucie narządów wewnętrznych. No ale tak jak mówię, to już jest, to są już takie mniej znane zmysły. A idąc dalej i odpowiadając na twoje drugie pytanie, no to terapeuta integracji sensorycznej pomaga dzieciom i dorosłym z zaburzeniami integracji sensorycznej, czyli tak mówiąc kolokwialnie zaopiekować się tymi wszystkimi układami sensorycznymi.

 

Czyli jeżeli dziecko ma jakieś deficy, trudności w odbiorze tych bodźców, bo mamy też różne zaburzenia, to terapeuta nakierowuje to dziecko na różne doświadczenia i pomaga po prostu uporać się z tymi trudnościami. Ok. Jeśli w jaki sposób rodzic może zaobserwować, że coś się dzieje z jego dzieckiem, coś nie tak i w jaki sposób, jak może dotrzeć do terapeuty integracji sensorycznej, czy musi mieć jakieś skierowanie, zaświadczenie, jak to w ogóle wygląda? Nie, nie musi mieć żadnego zaświadczenia, nie musi mieć żadnego skierowania.

 

Tak naprawdę ja polecam każdemu rodzicowi już od chwili narodzin, żeby się tej integracji sensorycznej swojego malucha przyglądał. Mam tutaj na myśli, że zawsze chodzimy na różne kontrole do pediatry, prawda? Ja też bardzo polecam, żeby się udać do fizjoterapeuty i nie tylko w kwestii obserwacji bioderek, bo to chyba jest tak jakby konieczność po narodzinach, ale też żeby ogólnie pójść do fizjoterapeuty, żeby fizjoterapeuta rzucił okiem, czy napięcie mięśniowe naszego dziecka jest odpowiednie. Ale oprócz tego, jeżeli widzimy jakieś trudności, na przykład dziecko ma problem z zasypianiem, dziecko ma problem z karmieniem, dziecko ma trudności, pręży się, nie lubi czynności chidnienicznych, nie lubi ubieranka, dużo płacze albo wręcz odwrotnie, jest bardzo apatyczne, no to też oczywiście najpierw idziemy do lekarza, warto się udać do fizjoterapeuty, ale wtedy właśnie można się też zainteresować tą tematyką integracji sensorycznej i pójść na konsultacje do terapeuty integracji sensorycznej, z tym, że nadmienie, że nie każdy terapeuta integracji sensorycznej opiekuje się takimi maluszkami, tak? Ja na przykład nie przyjmuję do siebie dzieci pieku do pierwszego roku życia, nawet do drugiego roku życia, tylko już te starsze maluszki.

 

Oczywiście te trudności sensoryczne mogą się pojawić później, to nie jest tak, że one się pojawiają już u takich maluchów, ale też tak bywa i też bywa, że to jest bagatelizowane. To tak samo jak ja… Nie trzeba mieć skierowania. Nie trzeba mieć skierowania, można się udać prywatnie.

 

Tak, i jeszcze może dodam, że w internecie są różne takie kwestionariusze, czy to elektroniczne, czy do wydrukowania. I warto sobie taki kwestionariusz wypełnić, bo to są kwestionariusze ryzyka występowania z zaburzeń integracji sensorycznej. Czyli nie to, że wypełnimy to już orany nasze dziecko na 100% ma zaburzenia i to jest wielka tragedia, poza tym to nie jest żadna tragedia.

 

Do wypracowania? Dokładnie, to jest do wypracowania, ale wtedy może się właśnie troszeczkę nam wyklarować, że faktycznie warto by było się udać do specjalisty. OK, i tutaj chodzi przerwę. Jeśli chodzi o ten kwestionariusz, czy mogłabym pod tym naszym nagraniem udostępnić link, żeby każdy z rodziców mógł sobie wejść i sprawdzić od razu.

 

Pewnie, oczywiście. To jest chyba na wielu stronach internetowych. Ja tak naprawdę nie wiem, czy ja mogę dać link do innej strony niż moja, a ja takiego kwestionariusza też jako narzędzia badawczego nie mogę udostępnić, ale myślę, że w Google’ach jest bardzo dużo takich kwestionariuszy i spróbujemy coś znaleźć.

 

OK, to mam też takie zadanie dla ciebie do domu. Czy mogłabyś mi znaleźć taki odpowiedni, dobry kwestionariusz, który jest dostępny dla każdego i by mogła to podlinkować pod naszą rozmową, żeby każdy z rodziców mógł sobie na niego wejść i zobaczyć i wtedy jakby już na spokojnie sprawdzić, czy powinien się udać do fizjoterapeuty i do integracji sensoryzmie również, bo to można równolegle. I od razu powiem, że też niektórzy terapeuty jest i są też fizjoterapeutami.

 

Ja akurat nie, ale dużo osób. Tak jest. OK, i jeśli już zauważymy, że nasze dziecko ma jakieś pewne trudności, że na przykład nie lubi metek, tego ubierania, czy na przykład z jedzeniem też są jakieś trudności, to będzie coś pokarmowa, to wtedy udajemy się do ciebie jako terapeuty od integracji sensorycznej i jak taka terapia długo trwa? Czy to można z tego wyrosnąć, czy to wygasza się, czy jesteśmy na przykład zaugrzeni przez całe życie w poddaną kwestią, na przykład mamy całe życie trudności z metką, ale nauczyliśmy się na tyle tolerować ten dyskomfort, że jesteśmy w stanie chodzić z tą metką przez cały dzień.

 

Jasne. To tak, od razu powiem, z zaburzeń integracji sensorycznej się nie wyrasta, ale można oczywiście nad nimi pracować. Jeżeli chodzi o długość i kompensować, te nasze trudności, natomiast jeżeli chodzi o długość terapii integracji sensorycznej tego całego procesu, no to powiem naszą ulubioną odpowiedzią, to zależy.

 

I to zależy tego, czy to są na przykład, czy zaburzenia integracji sensorycznej występują wraz z innymi chorobami, albo wraz z innymi niechorobami, tylko na przykład z tytułem Aspergera, albo z autyzmem, prawda? O ramy, teraz w ogóle, teraz przecież się odchodzi od tego podziału, prawda, więc wszystkich przepraszam, mam tutaj na myśli oczywiście spektrum. I to też zależy od tego, jak te dzieci funkcjonują. I zaburzenia integracji sensorycznej mogą też występować na przykład w mózgowym porażeniu dziecięcym.

 

Czyli jeżeli to są niepełnosprawności i zaburzenia Asi nie są niepełnosprawnością, od razu nadmieniam, ale jeżeli to jest na przykład dziecko z niepełnosprawnościami, no to terapia metodą integracji sensorycznej może trwać nawet całe życie. Natomiast jeżeli to są tylko zaburzenia integracji sensorycznej, no to przyjmuje się, że taka terapia trwa rok, półtora, czasem dwa lata, ale oczywiście to zależy. I to zależy od natężenia tych trudności, to zależy od tego, rodzice ćwiczą w domu, to zależy od tego, jak dziecko wchodzi w kontakt zadaniowy.

 

Oczywiście od tego, jakie zapewne kompetencje ma też terapeuta, więc to jest masa czynników, ale przyjmuje się, że rok, dwa. Jeżeli nie ma efektów, no to trzeba też próbować innych metod, bo też metoda integracji sensorycznej nie jest dla wszystkich. I nikt nie może dać 100% pewności, że ta metoda pomoże.

 

I teraz mogę zostać zjedzona przez innych terapeutów integracji sensorycznych. To jest bardzo przyjemna, fajna metoda. Może niektóre dzieci preferują bardziej pracę metodą ścisłą z fizjoterapeutą, jeżeli to są zaburzenia posturalne.

 

Metoda F2 to jest bardziej podążanie też za dzieckiem. No i są też czasem przeciwskazania. My dużo pracujemy na huślawkach, są dzieci z epilepsją, z padaczką, które nie powinny mieć za dużo takich aktywności, co nie zmienia faktu, że czasem przychodzą też takie dzieci i po prostu dawkujemy tą skimulację.

 

No i ja oczywiście z dygresji do dygresji i już zapomniałem jakie było twoje kolejne pytania, bo tam chyba te pytanie było takie mocno złożone. Wiesz co, ja też zapomniałam. Ale pytałaś o długość terapii.

 

Tak, jak dół, czyli odpowiedziałaś mi na to pytanie, to zależy w zależności od dziecka, czy nie ma też tam jakichś innych uwarunkowań, też innych trudności. Podobnie jak w logopedii to zależy od kilku miesięcy pół roku do dwóch lat bądź całe życie, gdzieś tam ta terapia może być, a tak krótko diagnozę, czy to się zamyka czy ciągu jednego dnia, czy musisz mieć jakby, czy potrzebujesz więcej czasu na zdiagnozowanie. To ja może powiem jak to wygląda u mnie.

 

Ja bardzo lubię, znaczy uważam, że im dłużej tym lepiej. Mam tutaj na myśli, że ja na przykład zaczynam od wywiadu z rodzinem i kiedyś akurat rodzic przychodził z dzieckiem, ale szybko się zorientowałam, już jako początkujący terapeuta, że to nie jest najlepsza opcja, więc na pierwsze spotkanie zapraszam tylko rodzica z wypełnionym kwestionariuszem, który wcześniej jest wysyłany i przeprowadzam wywiad. Dlaczego nie z dzieckiem? Myślę, że to jest mimo wszystko, nawet jeżeli to jest maluszek, to niezręcznie jest mówić o trudnościach dziecka w obecności malucha.

 

Więc ja wolę zaprosić rodzica, rodzic opowiada o wszystkich swoich trudnościach, o trudnościach dziecka. Ja to sobie notuję, to trwa mniej więcej 45 minut godzinę, na drugie spotkanie już przychodzi rodzic z dzieckiem, na trzecie spotkanie również przychodzi rodzic z dzieckiem, a czwarty spotkanie to już jest omówienie diagnozę i do czwartego roku życia wykonujemy próby kliniczne i wykonujemy obserwacje zabawy swobodnej, zabawy kierowanej. Natomiast po czwartym roku życia wykonujemy również testy standaryzowane.

 

Dlaczego od czwartego roku życia? Bo to są, nie są wcale takie proste testy i to już jednak dziecko musi się wykazywać jakąś dojrzałość dokładnie. Więc u mnie to wszystko się zamyka w czterech spotkaniach około 50 minutowych. Wiem, że są terapeuci, którzy tylko raz się widzą z dzieckiem i przeprowadzają wywiad, drugie spotkanie jest dzieckiem, natomiast trzecie spotkanie to już jest omówienie diagnozy ale może to drugie spotkanie jest dużo dłuższe niż u mnie.

 

Dla mnie to nie jest okej, bo dziecko też ma swoje ograniczenie jeżeli chodzi o długość koncentracji uwagi, prawda? Więc ja wolę to rozłożyć. Okej. I teraz pytanie.

 

Jak ma się integracja sensoryczna do mowy dziecka? Albo mowa dziecka do integracji sensorycznej? Jakby to z twojego punktu widzenia? Tak, ogólnie integracja sensoryczna rozwija się już w życiu płodowym. Byli tak naprawdę poprzedza rozbójmowy, prawda? Ale ma niesamowity wpływ też na rozbójmowy no i na to wpływa i to jak funkcjonuje nasz układ dotykowy i to jak funkcjonuje nasza propriocepcja, czyli te czucie głębokie, prawda? Ale też jak funkcjonuje nasz wzrok i nasz słuch. Więc dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej bardzo często mają również opóźniony rozbójmowy.

 

Bardzo często i terapeuta integracji sensorycznej też współpracuje z logopedą. Często logopeda również kieruje do terapeuty integracji sensorycznej, żeby popracować troszeczkę nad napięciem posturalnym, bo tak jak na pewno wiesz, dzieci z obniżonym napięciem mięśniowym, my mówimy w terapii integracji sensorycznej napięciem posturalnym również mają często opóźnione rozbójmowy ze względu na tą swoją wiotkość, tak? Ze względu na to, że mają obniżone napięcie orofacjalne. A też wiem, że na swoim webinarze mówisz i dużo osób to mówi, że język jest takim najważniejszym mięśniem człowieka.

 

No i jeżeli on też nie działa odpowiednio no to też ta mowa jest utrudniona ten rozbójmowy, prawda? To skąd niestety? No i tak. Dokładnie, tak samo jak mamy problemy z różnicowaniem słuchowym no to też dziecko tak zwadamia populacji i źle słyszę. Więc to jest bardzo powiązane i bardzo, bardzo często ci specjaliści ze sobą pracują.

 

Tak samo bardzo często jakie ruje również do neurologopedy. No i bardzo. Bo najpierw przychodzą do mnie, a potem idą do neurologopedy, ale często jest tak, że najpierw idą do neurologopedy, a potem przychodzą na terapię SI.

 

Praca różnych specjalistów jest bardzo ważna żeby nie walczyć ze sobą i rodziców przede wszystkim bo to, że my możemy wypluwać swoje żyły i czasami my bardziej się staramy. Przepraszam, że to powiem, ale czasami nam terapę ma autą bardziej zależy niż rodzicowi. Tak, a czasami rodzicowi super zależy, ale trafiają niestety na osobę małą kompetencją.

 

I tak też bywa. I tak też bywa niestety. Także to idzie dwukierunkowo.

 

Dokładnie. I najważniejsza jest właśnie współpraca dziecko, rodzic, terapeuta. Jak nie ma tego przysłowiowego flow między dzieckiem i terapeutą to nic z tego nie będzie.

 

Jeżeli nie ma flow między dzieckiem a rodzicem, tym bardziej nic z tego nie będzie. Jeżeli nie ma flow między specjalistą i rodzicem, to też nie będzie. Właśnie nie dawno był chłopiec i niestety musieliśmy podziękować sobie współpracy, bo strasznie płakał, krzyczał kopał, bijł, uciekał do mamy albo do łazienki.

 

No i a terapia logopedyczna, jak i każda inna terapia, powinna się kojarzyć z czymś przyjemnym. Bez traumy dodatkowej prawda, a wtedy powiedziałam, że dobrze by było, że jeżeli pani chce prowadzić dalej terapię, no to mogę pokiorować do innego logopedy, bo nie ma, nie iskrzy, jak nie iskrzy, to nic z tego nie będzie. Dokładnie się zgadzam i powiem Ci, że ja też w swojej pracy jako terapeutka integracji sensorycznej, miałam dwa przypadki, miałam dwóch chłopców, z którymi po prostu nie poczuliśmy tego flow, więzi tego flow dokładnie, a bądź co bądź terapia integracji sensorycznej jest bardzo przyjazna dla dziecka.

 

To jest tak naprawdę zabawa naukowa. My wielu rzeczy uczymy się poprzez zabawę i naprawdę ciężko, znaczy ciężko, oczywiście dzieci mają też różne trudności, często adaptacyjne i dlatego też nie chcą za bardzo wejść w kontakt, prawda, z terapeutą, ale już na którym spotkaniu ta więź, ta relacja jest dużo lepsza. Natomiast miałam takie dwa przypadki, gdzie po prostu przekierowałam dzieci do innego terapeuty czy nawet do fizjoterapeuty, bo to nie ma sensu.

 

Jeżeli to jest już kolejne spotkanie i dziecko nie wykazuje chęci współpracy, ta atmosfera nie jest przyjemna, to naprawdę warto poszukać innej drogi, prawda? Dokładnie tak. To może też wynikać z różnych trudności, prawda? Bo jeżeli mamy problemy z taką umiejętnościami społecznymi, to może czasem warto zacząć po pierwsze od pogłębionej diagnostyki albo od treningu umiejętności społecznych, prawda? Dokładnie. Albo od komputacji obsypy.

 

Tak? Dokładnie. I tak, ja bardzo czasem mówię, że może najpierw zacznijmy od właśnie terapii psychologicznej, a dopiero później zaopiekujemy się innymi sferami życia, bo też terapię integracji sensorycznej to nie jest tak, jak na wszelkie zło. Dokładnie.

 

Tak samo logopedia też czasem. Logopedia nie wystarczy, żeby, nie wiem, zaopiekować się całą posturą człowieka, prawda? Mam grozi. Dokładnie.

 

Trzeba holistycznie podejść do całego człowieka, który do nas przychodzi sprawdzić i właśnie też mówię, że jeżeli coś zauważy, np. pod integrację sensoryczną, czy fizjoterapia czy właśnie gdzieś jeszcze jakaś dodatkowa blokada psychologiczna, emocjonalna, no to wtedy też jakby daje namiary kieruje do innego specjalisty, że warto byłoby też pewne inne sfery sprawdzić i zaopiekować się nimi i dopiero potem albo wrócimy, albo będziemy równolegle, w zależności od tego, co jest najpierw ważniejsze. Bo najpierw trzeba popracować z głową, a dopiero zresztą naszego ciała.

 

I to, że my jako terapeuci odsyłamy do innych specjalistów, to nie oznacza, że nie mamy kompetencji, tylko właśnie to oznacza, że nie boimy się sprawdzić, czy problem nie wynika, trudność nie wynika po prostu z czegoś innego. Ja bardzo często odsyłam do lekarzy różnych specjalności. Odsyłam na badania krwi, że warto sprawdzić np.

 

czy dziecko nie ma anemii. Bardzo często odsyłam do audiologa, do optometrysty. Neurologopeda to u większości dzieci z opłysznionym rozwojem mowy, czy z wadami artykulacji, czy często z wybiórczościami pokarmowymi.

 

Bo wybiórczość pokarmowa to też jest sprawa dla neurologopedy, czasem dla psychodietyka i tak dalej. A nie każdy terapeuta integracji sensorycznej też się tym zajmuje, bo my za bardzo też nie mamy narzędzi w tym. Oczywiście my się zaopiekujemy dotykiem i dotyk dłoni ma też wpływ później na to co się dzieje w buzi, prawda? Ale warto tak jak mówisz szerzej popatrzeć na ten temat.

 

Bo często to jest jakaś trauma, często to jest reflux, często to jest właśnie problem z wędzi deupiem. Mamy wiele właśnie aspektów różnych, które należy najpierw sprawdzić, a dopiero zacząć działać w odpowiednim kierunku i jeszcze przed zakończeniem, przed podziękowaniem ci za tą piękną naszą rozmowę, która się udała. Powiedz mi gdzie stacjonuje, że jeżeli ktoś po tej rozmowie chciałby się do ciebie wydać, a na pewno rodzice obejrząc całej Polski to gdzie jesteś, gdzie można do ciebie przejść.

 

Ja obecnie pracuję w przedszkolu, ale również prowadzę własną praktykę w Warszawie, na Sadebie, czyli na Mokotowie. Zapraszam do mnie, o ile mogę, do mnie na Instagrama poszczegóły, prawda? I ja podam adres. Natomiast tu jest Warszawa, Mokotów, Sadyba.

 

Więc tak nie za daleko od centrum myślę, że dość fajna lokalizacja, jeżeli ktoś by chciał się umówić na konsultacji to oczywiście zapraszam. Zostawimy informację. Dziękuję ci bardzo serdecznie i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem.

 

Końcu się udało? Do zobaczenia.

Rozmowę możesz także posłuchać na Spotify. Zachęcam do zaobserowania, by być na bieżąco!

Tu znajdziesz Ewelinę:

Dodaj komentarz